jacek ryng pomoc

W moim przypadku, medycyna niewiele może pomóc. Np. z publikacji pt. "Zanik rdzeniowy mięśni" wynika, że średni okres przeżycia chorych z SMA nie jest zbyt duży.

Przy moich kilkudziesięciu latach nasuwa się na myśl: Co ja tutaj robię...?

Na takie pytanie mogę odpowiedzieć:
Żyję - możliwie najlepiej, do końca...
Ktoś może zapytać: co to za życie?

Z pewnością, nie jest łatwe, gdyż muszę zmagać się z licznymi trudnościami.

Mieszkam na wsi, w której nie ma żadnego dostępnego dla mnie transportu. Każdy mój wyjazd to przedsięwzięcie organizacyjne i logistyczne. Podobnie jest, gdy ktoś chce przyjechać do mnie.

Także Rodzicom, z wielkim coraz bardziej ubywa zdrowia i sił, więc coraz trudniej jest im mi pomagać.

Jednak dzięki wsparciu innych osób to moje jedyne i niepowtarzalne życie może też być: aktywne, ciekawe, a chwilami bywa nawet piękne...

Pomimo, że sam potrzebuję wsparcia, staram się wiele robić dla innych.

Jako wolontariusz tworzę strony internetowe m.in. dla różnych fundacji.

Moją inicjatywą było również założenie portali: przyjaciel.info i rekolekcje.info

Wydałem też książeczki: "Być słońcem i kwiatem" oraz "Docenić chwilę..."

Moje zaangażowanie zostało wyróżnione w licznych konkursach np.: "Społecznik Roku", "Odkryj e-wolontariat", "Człowiek bez barier", "Centrum Wolontariatu"

Z moją aktywnością, a zwłaszcza z koniecznością całodobowej opieki, związane są wydatki.

Dziękuję serdecznie Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób zechcą mnie wspomóc - Jacek Ryng

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.